• Przystań
  • Autor
  • Inspiracje
  • Kontakt

"Tak więc Kochani: mój przepis na szczęście i spełnienie to szeroki uśmiech i ..." Czytaj dalej!

Jakub Steward #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

by Szczepan Zmarzliński

"Tak więc Kochani: mój przepis na szczęście i spełnienie to szeroki uśmiech i ..." Czytaj dalej!

Jakub Steward #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

by Szczepan Zmarzliński

by Szczepan Zmarzliński

Dariusz Jakub Żelazko (jakubsteward.com). Steward i coach – Marzenia nie latają tak wysoko – #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

Co dobrego poprzez swoją pracę wnosisz do życia innych?

Poczucie bezpieczeństwa, empatię, szczery uśmiech i pomocną dłoń – w każdej chwili. Dla wielu lot samolotem jest czymś niesamowicie stresującym. Może się to wiązać po prostu ze strachem przed lataniem, pierwszym rejsem, który jest wielkim przeżyciem. Na pokładzie samolotu spotykam kilkaset ludzi tygodniowo. Każdy pasażer / pasażerka wnosi swoją własną historię na pokład. Jedni podróżują w celach stricte biznesowych, inni odwiedzają rodziny po latach, jeszcze inni wracają do ojczyzny po emigracji. Jeszcze inni podróżują ze względu na tragiczne wydarzenia w ich życiu – pogrzeby, przeprowadzki z konieczności. Każdemu z mojej strony należy się ciepły uśmiech, miłe słowo i to uczucie, że jestem tu dla nich. Czy potrzeba kubka wody, rozmowy w kuchni samolotowej, gdy wszyscy inni już śpią, czy po prostu bratniej duszy na czas tych kilku, kilkunastu godzin spędzonych w powietrzu. Na pokładzie jestem miłym gospodarzem – zapraszam do wyznaczonych na karcie pokładowej miejsc, częstuję kawą, goszczę posiłkiem. Jestem ”lekarzem” – jesteśmy przeszkoleni w dziedzinie wielu przypadków medycznych, które bardzo często mają miejsce kilka kilometrów nad ziemią ( Odebrałem dwa porody w powietrzu ). Jestem przyjacielem, psychologiem – wielu naszych gości na pokładzie zwierza się, pyta o rady, opowiada swoje historie – to niesamowicie jakim zaufaniem nas darzą. Będąc stewardem jestem przede wszystkim ratownikiem – w razie sytuacji awaryjnej ratuję ludzkie życie – i podczas ewakuacji mam na to kilkadziesiąt sekund. Steward to niezła mieszanka wielu zawodów, ale nad tym wszystkim stoi nasza pogodna osobowość, życzliwość i szczery uśmiech.

Myślę, że najwspanialszą rzeczą jaką mogę dać swoim Gościom na pokładzie to zarażenie ich swoim optymizmem i radością, którą niesie za sobą możliwość wykonywania tego zawodu.

Co Cię najbardziej porusza, fascynuje w Twojej pracy?

Praca stewarda jest absolutnie nieprzewidywalna. Wiąże się z niewiadomym i adrenaliną. Każdy dzień w powietrzu jest inny. Spotykamy mnóstwo wspaniałych ludzi, rozwiązujemy wiele problematycznych sytuacji. To wszystko działa na mnie jak przysłowiowe koło napędowe. Zaufanie, jakim nas darzą nasi pokładowi goście to coś niebywałego – zwierzają się nam ze swoich problemów, dzielą swoim życiem. To niebywałe jak w krótkim czasie możemy stać się dla kogoś kimś naprawdę bliskim. Nie zapomnę nigdy jak dzięki tej pracy osobiście spotkałem się i miałem możliwość zjeść kolację z samą Shanią Twain, jak zostałem zaproszony przez zespół SNAP na domówkę we Frankfurcie – oczywiście, że na niej byłem! Niezwykle fascynujące są oczywiście same podróże i możliwość zwiedzania całego Świata – dosłownie. Nie ma możliwości aby spamiętać wszystkie miejsca, do których się dotarło, zapamiętać wszystkie historie pokładowe. Aby to wszystko nie przepadło kolokwialnie mówiąc- założyłem bloga – Jakub Steward – aby tam wszystko zapisywać, nagrywać i dzielić się z innymi tym wszystkim cudownym. Najbardziej poruszającym aspektem jak do tej pory okazało się dla mnie spotkanie na pokładzie samolotu z dwoma najważniejszymi wydarzeniami w życiu człowieka – narodzinami i śmiercią.

Jaką masz misję, jakie jest Twoje przesłanie?

Bardzo dobrze pamiętam moment, kiedy miałem osiem lat i w środku nocy tato jechał na lotnisko aby odwieźć swoją siostrę na samolot do Nowego Jorku. Ile ja się nagimnastykowałem, aby się zgodził mnie zabrać i abym mógł opuścić dzień w szkole. Tego poranka na lotnisku ujrzałem odlatujący samolot i już wtedy wiedziałem, że będę latać. Mój ogromny upór w dążeniu do celu sprawił, że zacząłem latać w Londynie, następnie przeniosłem się do Dubaju, aby stamtąd wyruszać w najdalsze zakątki Świata. Było to kilkanaście lat temu, kiedy ten zawód nie był tak popularny i dostępny. Zacząłem pisać Bloga i nagrywać Vlogi. Chciałem motywować innych do działania i walki o swoje marzenia. Wymyśliłem hashtag #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc, którym motywuję innych aby walczyć o to, czego pragniemy, bo wszystko jest w zasięgu naszych rąk. Prowadzę wykłady motywacyjne promowane tym właśnie hashtagiem. Często jestem zapraszany przez instystucje czy szkoły aby opowiadać o zawodzie stewarda, jak i o tym jak i że warto walczyć o swoje pragnienia. Młodzi ludzie stoją niejednokrotnie przed drzwiami swojej przyszłej kariery i nie wiedzą w którym kierunku pójść. Zawsze zachęcam do stewardowania – choćby przez dwa, trzy lata – niesamowita przygoda, Świat i fajne zarobki. Niezwykła lekcja samodzielności. Wszystko pieczętuję swoimi doświadczeniami jak to mi samemu udawało się przekraczać własne bariery i w niesamowity sposób osiągać to, czego pragnę. Chcę zarażać optymizmem i walką o siebie. O bycie pozytywnym we wszystkim, co robimy. Tak więc Kochani: mój przepis na szczęście i spełnienie to szeroki uśmiech i #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc ;D

Dziękuję za udzielone odpowiedzi. Doceniam!
Szczepan Zmarzliński

Top